UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

  Po stojącym na dobrym poziomie i ze świetną oprawą meczu Grom przegrał z LZS Cielcza 2:4 (2:2). O zwycięstwie gości zdecydowała ich lepsza skuteczność oraz błędy indywidualne gospodarzy.

W słoneczną październikową niedzielę doszło do pojedynku derbowego pomiędzy Gromem Golina a LZS Cielcza. Pojedynek zapowiadał się ciekawie gdyż grał lider z wiceliderem i nie zawiódł oczekiwań liczne zgromadzonej publiczności .

Spotkanie było bardzo emocjonujące , pełne walki ale prowadzone w duchu fair. Zwyciężył zespół, który okazał się przede wszystkim skuteczniejszy. Gromowcy stwarzali okazje ale goście niczym bokser zadawali ciosy w najgorszym możliwym czasie dla Gromu, który całe spotkanie musiał gonić wynik. Ale po kolei. Oto relacja.

Grom przed meczem miał problemy z linią ataku. Groźne urazy leczyli Michał Bryll oraz Arkadiusz Kowalczyk a Adam Podogrodzki nie mógł zagrac z powodu studiów. Ostatecznie Bryll na własna prośbę zagrał od początku a Kowalczyk wszedł po przerwie jednak widać było., że nie są w pełni dysponowani i w optymalnej formie.

Początek spotkania należał zdecydowanie do Gromowców. Mocno zmobilizowani ambitnie rozpoczęli spotkanie. Goście grali bardzo nerwowo w obronie, wyraźnie obawiając się początku spotkania. Już po trzech minutach gospodarze mieli dwie okazje. Najpierw po podaniu Błażeja Skałeckiego z okolic pola karnego strzelał Michał Bryll. W trzeciej minucie Mateusz Jelak pressingiem zabrał piłkę stoperowi Cielczy Fleszarowi i popędził na bramkę. Niestety w stuprocentowej okazji nie zachował zimnej krwi i po minięciu bramkarza trafił w… boczną siatkę. Nie wykorzystane sytuacje się mszczą i tym razem to się sprawdziło. Goście w 7 minucie po prostopadłym podaniu ze środka pola do napastnika objęli prowadzenie wykorzystując pierwszy swój strzał na bramkę. Gospodarze się nie podłamali i nadal atakowali, a rywale zza miedzy w obronie grali nerwowo ale szczęśliwie i skutecznie. Dwukrotnie po dośrodkowaniach blisko było bramki samobójczej po interwencjach obrońców, jednak raz piłka minęła słupek a za drugim razem przeleciała tuz nad poprzeczką.  W 27 minucie ataki Gromu przyniosły efekt. Obrońca gości zagrał ręką w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał najlepszy strzelec Gromu Michał Bryll zdobywając swoją dziesiąta bramkę w sezonie. Jednak po minucie goście zadali drugi cios. Po ładnie rozegranej akcji i błędzie w kryciu Maciej Stamierowski ponownie wyprowadził Cielczę na prowadzenie. Podłamani takim obrotem sprawy gospodarze pozwolili gościom na przeprowadzenie jeszcze jednej akcji jednak znakomitą interwencją po strzale głową z bliska popisał się Bartosz Podogrodzki. Cielcza po zdobyciu drugiej bramki grała pewniej popełniając mniej błędów także próbując stwarzać okazje. Optyczna przewaga należała do gospodarzy jednak nie przekładało się to na stuprocentowe okazje. Gra w dużej mierze toczyła się na połowie Cielczy, ale efektem były tylko liczne rzuty rożne, których wynik do przerwy brzmiał 10-0 dla Gromu. Po jednym z nich Błażej Skałecki trafił w poprzeczkę bramki Góreckiego. Ambitnie grający gospodarze doprowadzili do wyrównania w doliczonym czasie pierwszej połowy. W zamieszaniu w bocznej strefie pola karnego Błażej Skałecki podał do Piotr Krysia a ten przelobował bramkarza przyjezdnych i wynik po emocjonującej pierwszej połowie brzmiał 2-2.

Grom ponownie, krótko cieszył się z remisu, a trzy minuty po przerwie były decydujące dla losów całego spotkania. Już w pierwszej minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego , błąd w ocenie lotu piłki popełnił Łukasz Goździaszek i Damian Korasiak z bliska pokonał Podogrodzkiego. Upłynęła zaledwie minuta i było już 2-4. Łukasz Lis dał sobie odebrać piłkę w okolicach pola karnego i padła czwarta bramka dla Cielczy. Goście cofnęli się do obrony broniąc się mądrze i sporą liczbą bo aż 9 graczy. Grom atakował , próbował odmienić losy meczu ale nie miał w tym dniu szczęścia. Po zagraniu Krzysztofa Gładczaka z pola karnego strzelał Łukasz Gożdziaszek ale piłka ponownie wylądowała na poprzeczce. Po zespołowej akcji i dośrodkowaniu Michała Brylla, wprowadzony po przerwie Arkadiusz Kowalczyk zmarnował świetną okazję dwukrotnie z bliska trafiając w bramkarza. Nie miał szczęścia także Piotr Ziętek, po jego strzale głową piłka odbiła się od stojącego w okolicach linii bramkowej obrońcy i wyszła na rzut różny. Cielcza starała się wyprowadzać kontrataki grając dobrze i skutecznie w obronie. Częstym zagraniem było także wybicie dysponującego mocnym i długim podaniem stopera do napastnika. Obydwa zespoły przeprowadziły kilka akcji, goście głównie z kontry i po jednej z nich trafili do bramki ale z pozycji spalonej. Goście bronili się często bez żadnych kalkulacji , wiele razy wybijąc piłkę za ogrodzenie. Sedzia dwukrotnie oszczędził obydwa zespoły przed pokazaniem czerwonej kartki. Najpierw w pierwszej połowie napastnik gości uprzedził wybiegającego bramkarza Gromu i został przez niego sfaulowany . Na szczęście atakujący piłkę odbił w boczny sektor pola karnego a do bramki biegło już dwóch obrońców i sędzia pokazał żółta kartkę Podogrodzkiemu. Z kolei w drugiej połowie mający już żółtą kartkę obrońca Cielczy popełnił faul taktyczny podczas wyprowadzania przez Grom ataku ale sędzia tylko go upomniał.

Ostatecznie po stojącym na dobrym poziomie spotkaniu wygrali goście, którzy okazali się zabójczo skuteczni wykorzystując swoje okazje. O porażce Gromu zdecydowała słaba skuteczność oraz fatalne błędy indywidualne i taktyczne w fazie bronienia. Goście strzelali bramki w doskonałych dla nich momentach co pozwoliło im na skuteczną grę i zwycięstwo.  Grom zachował pozycję lidera ale już tylko z jednopunktową przewagą.

Należy podkreślić że spotkanie mimo swojej wagi i pojedynku derbowego było prowadzone fair play, nie było złośliwych fauli. Obydwa kluby pokazały że można lokalne derby przeprowadzić w pełnej walki ale sportowej atmosferze. Mecz cieszył się sporym zainteresowaniem widowni, której było około 500 osób, w tym także kilkadziesiąt z Cielczy. Grom wspierał także ponownie świetnie dopingujący fan club.

Statystyki

Grom

Cielcza

Strzały celne

5

5

Niecelne

12

3

Rożne

17

1

faule

8

7

 

0-1  Karol Oczkowski (7 min)

1:1 Michał Bryll z rzutu karnego po akcji Piotra Krysia (27 min)

1:2 Maciej Stamierowski (28 min)

2:2 Piotr Kryś po podaniu Błażeja Skałeckiego (45 min)

2:3 Damian Korasiak (46 min)

2:4 Karol Oczkowski (48 min)

GROM: Bartosz Podogrodzki, Łukasz Gożdziaszek, Krzysztof Gładczak, Damian Klemm, Piotr Ziętek (55 min Marcin Bryll), Piotr Kryś (65 min Adam Skałecki), Łukasz Lis (55 min Arkadiusz Kowalczyk), Szymon Podogrodzki, Mateusz Jelak, Błażej Skałecki (78 min Marcin Żurek) Michał Bryll w kadrze byli także Michał Olejnik, Miłosz Patoka, Karol Kowalczyk,