UWAGA! Ta strona internetowa Gromu Golina używa plików cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ciesteczka. Aby to zmienić należy zmienić ustawienia przeglądarki.

Zrozumiałem

http://gromgolina.pl/images/aa_logo_Grom_Golina.pngPrzegraną 1:2 zakończył się mecz wyjazdowy Gromu ze Szczytem Szczytniki. Decydująca bramka padła w ostatniej sekundzie meczu.

Aż do województwa łódzkiego musieli udać się seniorzy, a konkretnie do Błaszek gdzie swoje mecze rozgrywa Szczyt Szczytniki. W Gromie w tym spotkaniu nie mogli zagrać gracze ofensywni ostatnio znajdujący się w dobrej dyspozycji Marcel Mikołajewski, który w zawodach szkolnych doznał groźnej kontuzji i nie zobaczymy go już do końca sezonu oraz Krzysztof Potarzycki, który z powodu urazu nie był brany do kadry meczowej.

Spotkanie od początku było wyrównane obie drużyny miały problem ze stwarzaniem stuprocentowych okazji. Pierwsze groźne uderzenie oddali gospodarze, lecz strzał zza pola karnego udaną interwencją wybronił Paweł Maciejewski. Dla Gromu dobre okazje miał Jakub Nowicki, jednak zabrakło mu zdecydowania w polu bramkowym przy dwóch sytuacjach. Po strzale aktywnego Miłosza Wachowiaka ładną paradą popisał się bramkarz Szczytu. W międzyczasie po akcji oskrzydlającej niebezpieczeństwo zażegnał Remigiusz Sobczak mocny punkt gry obronnej naszego zespołu. Grom mógł objąć prowadzenie po uderzeniu głową  po rzucie rożnym Piotra Ziętka, lecz piłka poszybowała nad poprzeczką. Po dość chaotycznej pierwszej połowie w wykonaniu obu ekip wynik pozostał bezbramkowy.

Po zmianie stron, mecz był ciekawszy a przede wszystkim kibice doczekali się  sytuacji bramkowych.  Prowadzenie objął Grom w 56 minucie po akcji Krzysztofa Gładczak do siatki trafił najmłodszy ma boisku siedemnastoletni Jakub Nowicki. Niestety zbyt długo nasz zespół nie cieszył się z prowadzenia. Cztery minuty później po wrzutce i zamieszaniu w polu karnym silnym uderzeniem z pola karnego wyrównał napastnik gospodarzy. Grom powinien ponownie objąć prowadzenie jednak po uderzeniu Nowickiego piłka wylądowała na słupku. Gospodarze także próbowali atakować lecz solidnie grała linia obronna  a szczególnie stoperzy Gromu. Raz sprzed linii bramkowej piłkę zmierzającą do bramki wybijał Ziętek. Kilka minut później po zagraniu Adama Brylla sam przed bramkarzem znalazł się Gładczak, lecz zamiast opanować piłkę próbował uderzać głową i bramkarz zdołał ją złapać. Gdy wydawało się że mecz zakończy się remisem w doliczonym czasie gry podczas akcji ofensywnej Grom stracił piłkę na połowie rywala a po stracie piłki popełnił błąd łamiąc linię obronną. Gospodarze wyprowadzili szybki atak po którym sytuację sam na sam wykorzystał skrzydłowy Szczytu. Po trafieniu do bramki sędzia już nie wznowił spotkania i rywale mogli cieszyć się z trzech punktów a nam pozostał niedosyt i sportowa złość.

" Mecz stał na przeciętnym poziomie. Najmocniejszym punktem była para stoperów chociaż nie uchronili nas od straty bramek. Solidnie zagrał też Miłosz Wachowiak. Słabiej dziś wyglądaliśmy w grze ofensywnej , nie potrafiliśmy znaleźć właściwego rytmu gry w ataku.Po zdobyciu bramki szybko rywalom udało się wyrównać.  Szczytem gapiostwa i błędu taktycznego była stracona bramka w ostatniej sekundzie. Takie błędy są bardzo bolesne. Szkoda wysiłku włożonego w całe spotkanie.  Sportową złość po tym meczu musimy pozytywnie wykorzystać w następnym spotkaniu. Wierzę że zawodnicy zrobią wszystko żeby odrobić dziś stracone punkty. Po długiej przerwie zagramy przed własną publicznością. Liczę na wsparcie naszych wiernych kibiców."- podsumował mecz trener Sebastian Waszkiewicz

Za tydzień Grom po raz pierwszy wiosną zagra przed własną publicznością a rywalem będzie WKS Witaszyce. Zapraszamy kibiców na spotkanie derbowe. Emocji nie zabraknie.

SZCZYT SZCZYTNIKI - GROM GOLINA 2:1  (0:0)

0:1 56 min Jakub Nowicki po podaniu Krzysztofa Gładczaka

1:1 60 min

2:1 90+3 min

GROM : Paweł Maciejewski, Łukasz Goździaszek (46 min Marcin Bryll), Piotr Ziętek, Remigiusz Sobczak, Adam Bryll, Jakub Nowicki (67 min Aleksander Kubiak), Miłosz Wachowiak, Kamil Stasiak, Jakub Gabryszak, Jakub Goździaszek (62 min Patryk Bierła), Krzysztof Gładczak. ponadto w kadrze: Krzysztof Antoniewicz, Bartosz Becela, Kacper Radomski.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież